|
|
|
|
| AUTOR |
POST |
Kaminero
 Postów: 3494 Poziom: Moderator
|
napisany: 31.07.2010 03:30zmieniony: 31.07.2010 03:39przez Kaminero
W najbliższych dniach rozstrzygnie się, czy Klub Koszykarski Polonia Warszawa uzyska licencję na grę w Polskiej Lidze Koszykówki. Klub musi spełnić wymagania drugiego etapu procesu licencyjnego i przedstawić gwarancje na minimalny budżet na 2 mln zł. - Mamy zapewnione nieco ponad 50 proc. tej sumy, ale powinniśmy zdążyć. Rozmawiamy z potencjalnym głównym sponsorem - mówi "Gazecie Wyborczej Stołecznej" szef rady nadzorczej klubu Wojciech Kozak.
Polonii może zagrozić desperacja jednego z zawodników. Wychowanek "Czarnych Koszul" Kamil Łączyński domaga się od klubu 40 tys. zł należnych z tytułu kontraktu. Czy ten spór może mieć wpływ na dopuszczenie Polonii do rozgrywek?
21-letni rozgrywający jest jedynym zawodnikiem "Czarnych Koszul" z minionego sezonu, który nie podpisał porozumienia z klubem i sponsorem. Firma Azbud od kilku miesięcy nie przekazała klubowi ani złotówki, przez co Polonia miała długi na 900 tys. zł i stanęła przed groźbą braku licencji na grę w Tauron Basket Lidze.
Szefowie klubu doprowadzili do wielu porozumień (długi wobec zawodników i trenerów wziął na siebie Azbud), które zarząd ligi uznał i dopuścił warszawski klub do drugiego etapu weryfikacji. Polonia musi jednak porozumieć się także z Łączyńskim, którego karierę przerywają notoryczne kontuzje kolana.
Zgodnie z kontraktem klub mógł obniżyć po kontuzji Łączyńskiego jego miesięczne pobory, ale zawodnik zerwał umowę w związku z tym, że przez kilka miesięcy nie dostawał żadnych pieniędzy i teraz domaga się całej sumy niezależnie od kontuzji. - Dostałem w Polonii szansę, fajnie się tu wypromowałem i jestem za to wdzięczny, ale nie chcę iść na rękę klubowi, który przez ostatnie miesiące mnie oszukiwał. Walczę o swoje - mówi Łączyński. - Podpisałem kontrakt z Polonią, a to, skąd klub bierze pieniądze na swoje funkcjonowanie, nie jest moją sprawą.
- Jesteśmy z Kamilem w sporze i mogę tylko żałować, że doszło do takiej sytuacji. Sprawy zaszły za daleko, teraz rozmawiają już tylko prawnicy - mówi szef rady nadzorczej Polonii Wojciech Kozak.
KK Polonia już w czerwcu poinformowała ligę, że jest w sporze z zawodnikiem. - Zagrała w otwarte karty i jej wyjaśnienie przyjęliśmy - mówi wiceprezes ligi Grzegorz Bachański. - W piątek poprosiliśmy Polonię o wyjaśnienia. Po wglądzie w kontrakt zawodnika być może będziemy w stanie rozstrzygnąć ten spór. Jeśli nie, potrzebna będzie sąd - mówi Bachański.
Czy Polonii grozi niedopuszczenie do rozgrywek w razie przegranej sprawy z Łączyńskim? - Jeśli rację będzie miał zawodnik, to wyznaczymy termin, do którego klub musi spłacić zaległości. Jeśli Polonia terminu nie dotrzyma, zostanie wykluczona z rozgrywek - mówi Bachański.
źródło: gazeta.pl | wachu
 Postów: 385 Poziom: Gość
|
napisany: 31.07.2010 10:18
Mam nadzieję, że uda się zdążyć z pozyskaniem brakujących środków i Polonia licencje uzyska. Szkoda tych sporów finansowych :/ niestety widać, że kasa zawsze jest potrzebna, szkoda że u nas jest z tym taki problem. | Cezet
 Postów: 403 Poziom: Gość
|
napisany: 31.07.2010 18:37
Zachowanie "godne" wychowanka. Skoro nie ma szczęścia do zdrowia, to niech da sobie spokój ze sportem. Szczególnie, że u niego to genetyczne. Ojciec też co chwilę łapał urazy kolan. Teraz Jacek bardzo mocno agituję o pomoc sekcji kosza CWKS i namawia nawet KP by pomogła. Doczekamy się stolicy bez kosza przez następnych kilka(naście) lat na poziomie PLK zaledwie rok po Eurobaskecie w Polsce? Bardzo możliwe, iż za rok w kraju odbędą się także ME u-18 jeśli nie będzie koligacji z kobiecymi mistrzostwami. Sukcesy juniorskie na poziomie klubowym to jednak nie to o czym wszyscy marzymy... |
|
|
|